wtorek, 3 października 2017

Dzień 11 "Starbucks nie daje nam szczęścia"

Drogi Pamiętniku.                        08.10.17r.
A więc poszliśmy do Starbucks'a. Ja jak zwykle zamówiłam truskawkowe frapuchinno Leo, czekoladowe Charlie, Czekoladowo-Truskawkowe. Wyszliśmy z naszymi kawami do domu... To znaczy chłopaki do domu,a ja do nich ogrzaliśmy się... To znaczy właczyliśmy  ognisko na netflixie XDD. I tak spędziliśmy część dnia,później ja i Leo poszliśmy do Starbucks'a i się... Pokłuciłyśmy! Tak że już mnie nie wpuścił do domu XDD To koniec.
                 .