12.06.17r.
Drogi Pamiętniku
Dawno nie pisałam chce to nadrobić, a więc z Charliem już się pogodziliśmy, lecz dziś gdy nie było mnie jeszcze bo byłam na wakacjach w Nowym Jorku zamiast na lotnisku zastać moją mamę zastałam Leo trzymającego plakat z napisem "tu jestem Julia".
Sama nie wiem jak moja mama na to się zgodziła myślałam że chce zobaczyć jak się opaliłam czy przez te 3 tyg podrosłam albo może się za mną stęskniła.
Gdy wysiadłam on podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek, a no i przytulił
mocno tak że prawie nie mogłam oddychać.
-Stęskniłam się- Powiedział po czym odprowadził mnie na przystanek autobusowy a sam poszedł w drugą stronę.
Wchodząc do domu zauważyłam że nikogo nie ma zauważyłam też kartkę na stolę od mojej mamy o treść -Leo i Charlie załatwili mi wakacje lece na Karaiby trzymaj się Mama-
Leo przesadził więc pojechałam do nich.
Drzwi otworzył Charlie i oczywiście zaprosił mnie do środka -A gdzie Leo?- zapytałam
-W basenie- Odpowiedział Charlie -Możesz do niego iść-
Poszłam na ich basen zastałam tam Leo który wylegiwał się na słońcu
-Hej
-No Cześć
-Czemu... (tu Leo spojrzał się na mnie ze swoim uroczym uśmiechem) Ech już nic
-Wskakujesz do basenu?- Zapytał Leo po czym wskoczył do basenu i mnie ochlapał
-Nie-z łzami w oczach z powodu nie uwagi Leo i jego sprytności
-Przepraszam, proszę uśmiechnij się- Powiedział Leo.
-Czemu?!- Podniosłam głos i dodałam -Leo ty mnie nie słuchasz- Z płaczem cała mokra wróciłam do domu.
Leo wydzwaniał do mnie całe popołudnie lecz ja nie odbierałam ponieważ bardzo mnie zdenerwował.
Tak skończyła się ta historia. Trochę smutna Leo nie wychodził przez tydzień z domu tak mi przykro
Charlie wysłał mi jego zdjęcie Leo miał łze na policzku i na jego twarzy pojawił się bardzo rzadki u niego smutek. Charlie powiedział też że Leo nie chciał wychodzić z łóżka płakał przez cały czas tak mi go szkoda :(
Julia ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz