11.07.17r.
Drogi Pamiętniku
Leo i Ja już coraz mniej przypominaliśmy przyjaciół. Przez ten pocałunek Leo stwierdził że mogę być jego dziewczyną. Ja naprawdę chciałam ale mi przeszło.
Mimo tego Leondre się starał ale ja myślałam o Charliem. Charlie mimo że ma dziewczynę to i tak się z nią pokłócił, i żeby nie przyprawić go o zazdrość wydaje mi się że Ja i Leo to nie zbyt dobre połączenie.
Pisałam z Leo przez Facebooka:
-Hej
-Hej kochanie, co tam?
-Musimy pogadać
-O czym?
-O nas...
-Ooo no dobrze... Więc o czym?
-Leo my nie możemy być razem
-Czemu?!?!?
-Chodzi o Charliego
-Dokładniej chce wiedzieć o co chodzi
-No bo on się pokłócił z jego dziewczyną i ten no będzie mu przykro
-Och no tak wiesz co spotkajmy się dziś w Starbucksie.
-No dobra pa?
-pa
I poszłam.
Gdy już byłam w Starbucksie Leo siedział na kanapie bardzo smutny co rzadko mu się zdarza i trzymał w ręku kubek z brązową czekoladową kawą -Hej Julliet- krzyknął Leo -Chwila muszę zamówić kawę!!!- Odpowiedziałam.
Gdy doszłam do stołu z truskawkową kawą Leo wylał na mnie swoją już wystygniętą czekoladową kawę i krzyknął
-Charlie do naszego związku się nie liczy!!! Julia ja cię kocham!!!- Gdy moja truskawkowa kawą już ostygła nie była ciepła ani tym bardziej gorąca wylałam ją na Leo i również krzyknęłam- Chcę żebyśmy w trójkę byli szczęśliwi Charlie też zasługuje na szczęście myśl Leo!- Wybiegłam że Starbucksa cała w czekoladowej kawie Charlie z znowu wysłał mi zdjęcie płaczącego Leo i całego w truskawkowej kawie ze Starbucksa ten dzień był taki głupi chcę o nim zapomnieć ale nie mogę
Julia
Drogi Pamiętniku
Leo i Ja już coraz mniej przypominaliśmy przyjaciół. Przez ten pocałunek Leo stwierdził że mogę być jego dziewczyną. Ja naprawdę chciałam ale mi przeszło.
Mimo tego Leondre się starał ale ja myślałam o Charliem. Charlie mimo że ma dziewczynę to i tak się z nią pokłócił, i żeby nie przyprawić go o zazdrość wydaje mi się że Ja i Leo to nie zbyt dobre połączenie.
Pisałam z Leo przez Facebooka:
-Hej
-Hej kochanie, co tam?
-Musimy pogadać
-O czym?
-O nas...
-Ooo no dobrze... Więc o czym?
-Leo my nie możemy być razem
-Czemu?!?!?
-Chodzi o Charliego
-Dokładniej chce wiedzieć o co chodzi
-No bo on się pokłócił z jego dziewczyną i ten no będzie mu przykro
-Och no tak wiesz co spotkajmy się dziś w Starbucksie.
-No dobra pa?
-pa
I poszłam.
Gdy już byłam w Starbucksie Leo siedział na kanapie bardzo smutny co rzadko mu się zdarza i trzymał w ręku kubek z brązową czekoladową kawą -Hej Julliet- krzyknął Leo -Chwila muszę zamówić kawę!!!- Odpowiedziałam.
Gdy doszłam do stołu z truskawkową kawą Leo wylał na mnie swoją już wystygniętą czekoladową kawę i krzyknął
-Charlie do naszego związku się nie liczy!!! Julia ja cię kocham!!!- Gdy moja truskawkowa kawą już ostygła nie była ciepła ani tym bardziej gorąca wylałam ją na Leo i również krzyknęłam- Chcę żebyśmy w trójkę byli szczęśliwi Charlie też zasługuje na szczęście myśl Leo!- Wybiegłam że Starbucksa cała w czekoladowej kawie Charlie z znowu wysłał mi zdjęcie płaczącego Leo i całego w truskawkowej kawie ze Starbucksa ten dzień był taki głupi chcę o nim zapomnieć ale nie mogę
Julia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz