09.07.17r.
Drogi Pamiętniku
Jak codziennie poszłam do Leo i Charliego na kawę pogadaliśmy trochę i na koniec przytuliliśmy się na pożegnanie.
Wróciłam do domu lecz pomyślałam że pójdę na zakupy i na zakupy poszłam o 13:00 wróciłam 17:30 torbami naładowana jak tir!
Pomyślałam że pójdę na spacer poszłam z aparatem nad jezioro. Wzięłam aparat fotograficzny i statyw by fotografować naturę.
Lecz gdy przyszłam pocykałam kilka zdjęć w pewnym momencie zrobiło mi się słabo więc poszłam do punktu medycznego nic się nie stało. Patrzyłam na zachód słońca nad jeziorem wtedy dołączył do mnie Leo. Miał ze sobą kolorowy proszek do sypania się na różnych festiwalach. Zaczęliśmy się sypać byliśmy cali kolorowi. Dla Leo było to za mało więc poszliśmy oglądać zachód słońca aż przez przypadek się pocałowaliśmy. Tak ten dzień był taki niezręczny no po prostu jejku bardzo.
Julia
niedziela, 25 czerwca 2017
Dzień 4 Pierwszy Pocałunek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz